Q&A: FRUTARIANIZM, MIESZANE ZWIĄZKI, YOUTUBE NA PEŁEN ETAT

MayaTheBee »
Sprawdź FEJM na youtube dla kanału "MayaTheBee"! Kliknij tutaj aby przejść do statystyk »
***SUROWA DIETA:
https://youtu.be/VE9VYyPnX6Q

***SIŁOWNIA:
https://youtu.be/2t0c3zMtgGc
https://youtu.be/snfaWNJ3UKE

***KANAŁ DŹWIGAJ DZIEWCZYNO:
https://www.youtube.com/channel/UC2PiTSIz-luQCcCcFuZ9KHg

———————————————————————————————————————

http://www.majanowak.pl/

POLECAM OBEJRZEĆ:

*WEGANIZM:
https://youtu.be/LXVOgawm_lw
https://youtu.be/ZGDTzmAwF80
https://youtu.be/3wW8yg5I2IA
https://youtu.be/kxGTGxDMAvc

*MINIMALIZM - jak to się zaczęło:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLvztFLElBeuR9oiz6iq9mTzekSxU0prfd

*MOTYWACJA:
https://youtu.be/BliG7ej7wwA
https://youtu.be/jrAd2gSpeYo
https://youtu.be/DRF1N26Qgeg

*KOSMETYKI WEGAŃSKIE
https://youtu.be/IXdt7Z8kngY
https://youtu.be/06m046oXj7Q
https://youtu.be/meeVPScQVoA

*POKOCHAJ SIEBIE:
https://youtu.be/2v5o8V4M-FY
https://youtu.be/2zCiv1xXLxs
https://youtu.be/ajhGgG15IH0

Komentarze:

martiii...Ja jak zwykle odzywam się po czasie. Moja historia jest ciekawa, może nawet napiszę na IG o tym. Mianowicie moj chłopak przeszedł na wegetarianizm, co wydawało mi się niemożliwe. Gy go poznałam miałam silne wewnętnrze przekonanie, że jest dobrym człowikiem i ma dobre serce, po prostu nie jest świadomy okrucieństwa wobec zwierząt (pochodzi z innego kraju, rejony świata) i że może "u nich" to inaczej wygląda. Najpierw odstawił mleko całkowicie, potem mięso, a potem jajka (sam mnie poprosił, bym mu nie przyrządzałą). Nigdy nie gotowałam mu mięsa i nie rozumiem, jak tak można. Jak chciał, to sam przyrządzał. Finał jest taki, że ja gotuje lunche i kolacje często, śniadania robimy weganskie. Ostatnio wprowadzam wege sery (bo jeszcze to zostało do zastąpienia). Jak widać, działa metoda małych kroczków. Umocniło to nasz związek, bo było to bardzo ciężkie dla mnie psychicznie, chociaż pewnie dla wielu osobób jest to śmieszne, ale dla mnei to fundamentalny pogląd - jeśli ktoś jest świadomy okrucieństwa i wciaż je wybiera, nie jest dobrym człowiekiem. A wiadomo, że chcemy byc z ludźmi dobrymi :). Ale się rozpisałam! Tylko dlatego, że się mega cieszę, że wszystko po mojej myśli się ułożyło <3
Alicja ...Mój chłopak, który codziennie na obiad w pracy jadł kurczaka, a na śniadanie i kolację kanapki z serem, jest od pół roku weganinem. Nie naciskałam, nawet nie sadziłam, że mógłby chcieć zmienić sposób odżywiania (a raczej styl życia), a tu jakoś samo z siebie naturalnie wyszło :) W domu i tak jedliśmy wegańsko, bo ja gotowałam, a kilka filmów, które w końcu obejrzał sprawiło, że podjął zaskakująca dla mnie decyzję. Co nie zmienia faktu, że nie zamierzałam go nawracać na siłę ani zrywać z nim dlatego, że nie jest weganinem.
Justyna...Dla mnie weganizm jest całościowy, nie tylko dieta, przeszłam na weganizm ze względów etycznych. Mój mężczyzna jest mięsożercą, bardzo. Do tego gotuję mu mięso, często. Ojciec mojego mężczyzny jest myśliwym. Mam też syna, który je standardowo. Jestem bardzo szczęśliwa, kocham moją rodzinę (za co uważam syn+partner). Z rodziną mojego partnera - myśliwy, jest trudno. Mnie osobiście, nie reszcie. Najważniejszy jest dla nie szacunek dla drugiego człowieka.
Ivy Blu...Ja w swoim zwiazku pokazalam droge do weganizmu i ku mojemu zdziwieniu ja na poczatku bylam wraz z corka wegetarianka a moj partner od razu weganinem i to on szybciej przejal chec zmiany -choc byl najwiekszym miesozerca w domu. Pod jego wplywem dwoch kolegow w pracy takze od paru miesiecy sa weganami-jakos mezczyzni maja wieksza sile przebicia. Bo kobieta jak kobieta zawsze na jakiejs diecie jest i jakos slabo to do innych przemawia :)
Ja mam to szczescie isc cala rodzina w ta nasza zmiane i kazdy byl chetny...a ta droga trwa juz prawie od 2-ch lat.....
Gosia M...Co do związku z "wszystkożercą". Mój mąż je mięso i nie mamy problemu z tego powodu w naszym związku. Kiedy braliśmy ślub to nie byłam jeszcze nawet wegetarianką. Teraz jestem weganką i mój mąż zupełnie to akceptuje. Mało tego sam znacznie ograniczył jedzenie mięsa i produktów odzwierzęcych. Zawsze przy jakiś spotkaniach rodzinnych itp. spotykamy się z komentarzami typu: "oj biedny jesteś, pewnie Gosia zabrania Ci jeść i głodny chodzisz", na co mój mąż zawsze dzielnie mnie broni i stanowczo zaprzecza, mówi że jest dumny z moich decyzji, a gotuję najlepiej, więc głodny nie chodzi :D
Myślę, że kwestia "mieszanych związków" jest względna i zależy od tego na ile możemy liczyć na wsparcie drugiej osoby w kwestiach tego jakie życiowe wybory dokonujemy. Uważam, że nie jestem od tego, żeby zmieniać osoby z którą żyję i nie staram się na siłę przekonywać do swoich racji.
PS. Dzięki za odpowiedź na moje pytanie ;) Zadałam je, bo świetnie moim zdaniem radzisz sobie na YouTube i uważam, że prowadzisz jeden z cenniejszych kanałów jeżeli chodzi o tematykę weganizm/lifestyle. Mam nadzieję, że będziesz się dalej rozwijać :) Pozdrawiam!
Gigi La...Oo wreszcie nowe tlo bez banana- zbawienie!!
Justyna...Kocham Twoje q&a! Oczywiście czekam na więcej! W wolnej chwili zapraszam do siebie, dopiero zaczynam i potrzebuję wsparcia ;))
Barbara...mój mąż jada mięso, chociaż nigdy jakoś szczególnie sie nim nie zajadał jego słabością sa dobre sery i jajka ponad wszystko, jesteśmy już 6 lat ze sobą - mięso w naszym domu może pojawia sie raz na 3 tygodnie, sery i jaja co dwa. Mąż z kolegami czasami co 2 tyg wyjdzie na mięsny posiłek, jak jest ze mną najczęściej chodzimy do wegetariańskich/ wegańskich miejscówek i to własnie i dobre knajpy i moje gotowanie go bardziej zachęciły do roślinnej kuchni :) Jest dość świadomą osobą, bo jednak przekazuje mu informacje na temat produkcji, staramy sie kupować wszystko z ekologicznych farm, gdzie zwierzęta są lepiej traktowane (chociaż jestem świadoma, że to i tak za mało), ale musi na chwilę obecną wystarczyć. Poza tym łączy nas tyle z partnerem, że zawartość talerza nas nie poróżni.
Myszak...Ja uwazam, ze jezeli w mieszanym zwiazku osoba jedzaca mieso pod wplywem partnera otworzy sie na inny styl zycia i ograniczy mieso, to juz jest sukces :) nie zmieniajmy sie na sile tylko dawajmy dobry przyklad :)
Kasia K...A kiedy jakiś filmik z Sebastianem? :)









Wiktor ...Smutne że tyle dziewczyn wege musi być z mięsożercami. A tyle wegefacetów się marnuje. Poszukujących wegusów w Warszawie zapraszam na grupę na FB: VegeWarszawaSingle (naprawdę, TYLKO Warszawa) https://www.facebook.com/groups/VegeWarszawaSingle
Be -Atk...Ja z mężem byliśmy mięsożerni , ja przeszłam na wegetarianizm. Mój mąż na początku się buntował ze strachu , że chyba umrze z głodu bo jak to rośliny ? Nabiału nie jadł na szczęście bo miał alergie . Po długich rozmowach i mocnych argumentach oboje przeszliśmy pożniej na veganizm . Myśle że jeśli pozna się prawdę o produkcji żywności , mięsa , nabiału itd to każdy przejdzie na veganizm tylko ludzie nie znają prawdy . Myślą że szczęśliwe krowy z łąki dają mleko itd .
Aleksan...Ja jestem wegetarianka, mój facet je mięso.. aczkowiek w domu go raczej nie ma. Jeśli chce je jeść, to Ok ale ja mu mięsa gotować nie będę. Jeśli ma ochotę zjeść Burgera na mieście to nie mam z tym problemu.
Przeszłam na wegetarianizm mieszkając juz z nim ;)
Ocean S...Uważam, że związki mieszane nie mają przyszłości. Jedzenie jest ważnym elementem w życiu i może być powodem konfliktów. Dużo zależy od nastawienia obu osób, ale zazwyczaj takie związki się koczą. Dla większości weganizm to styl życia. Z tego co zauważyłam weganie w inny sposób patrzą na świat, są pełni energii i pozytywnie nastawieni. Dla takiego zwykłego 'Janusza' jest nie do pomyślenia, aby jego żona była weganką. Wiąże się to z tym, że taki typowy on nie potrafi gotować albo potrafi, ale mu się nie chce. Nienawidzę takiego założenia, że kobieta musi gotować dla męża. Wiele razy słyszałam od babci, od cioć, że nie znajdę sobie męża przez ten mój weganizm ;D. Tylko, że oni jeszcze nie wiedzą, że mam inną orientację.
Joanna ...Mieszkam z narzeczonym, ja jestem weganką, on nie, ale właściwie to jemy wegańsko (wspólne posiłki), jedynym odstępstwem jest to, że je kanapki z serem żółtym i majonezem i czasami kupi jakąś niewegańską przekąskę. Niestety kiedy jedziemy do rodziny to wtedy je mięso, ale jest to bardzo rzadko. Nawet kiedy zamawiamy pizzę i ma możliwość wziąć jakąkolwiek, wybiera wegańską :) Mam nadzieję, że kiedyś całkowicie się zweganizuje, jeśli nie, trudno. Na szczęście jeśli chodzi o dzieci, to bezsprzecznie ustaliliśmy, że będą wegańskie.
war pai...Hej Maju, ja mam pytanie z zupełnie innej bajki (jeśli gdzieś już na nie odpowiadałaś to przepraszam, nie mam np. instagrama więc mogłam przegapić).
Chciałam zapytać o to czym wygoiłaś swój ostatni tatuaż? Interesuje mnie to czy polecasz jakieś konkretne produkty do pielęgnacji tatuażu i czy widziałaś może jakieś różnice pomiędzy wegańskimi kosmetykami a np. popularnym pantenolem/alantoniną (wiem, że masz też tatuaż, który wykonałaś nie będąc weganką:) Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)
Izabela...Ja też bardzo polecam zajęcia grupowe dla początkujących dziewczyn, które boją się zacząć ćwiczyć z ciężarami, np. zajęcia ze sztangą. W grupie jakoś łatwiej ćwiczyć, jest większa motywacja i nie odpuszcza się tak łatwo jak gdyby ćwiczyło się samemu ;) Sama już tak ćwiczę prawie rok i sprawia mi to dużo radości. Nauczyłam się techniki wykonywania ćwiczeń, zawsze można podpytać się trenera po zajęciach o jakieś ćwiczenia i wtedy łatwiej jest zacząć samej trenować na siłowni z ciężarami, jeżeli ma się taką ochotę.
Nat...Ja jestem z miesozercem i nikomu nic nie przeszkadza. Czesto je ze mna wegansko a czasami je to, na co ma ochote :)
Somethi...Szłam w zaparte, że mój facet nie może jeść mięsa. A teraz jesteśmy razem ponad rok i razem mieszkamy, po powrocie ze studiów czekają na mnie kotlety z kaszy czy spaghetti z soczewicy <3 pod moim wpływem bardzo zmienił dietę: je mniej mięsa, w domu niemal wcale, nie je już tak ciężkich rzeczy, schudł, pozbył się kilku problemów jak np. zgaga. chodzimy do wegetariańskich i wegańskich restauracji, bo wcale mu nie przeszkadza (wręcz kilka bardzo lubi). poza tym łączy nas o wiele więcej niż zawartość talerza ;) z dziećmi problemu nie będzie, bo mamy 4 szczurki i innego niż zwierzęcego potomstwa nie przewidujemy.
za to jestem niesamowicie zdziwiona osobami, które pod wpływem drugiej połowy wracają do mięsa. z nicku nei wymienię, ale nawet na yt jedna babeczka się tym chwaliła :o
Wikenso...Mój poprzedni partner przeszedł dzięki mnie na wegetarianizm,potem i tak w większości jadł wegańsko. Obecny je mięso ale przez to,że w domu gotuje ja to i tak 90% tego co je jest wege;) mięso je gdy jest w domu rodzinnym (a i tak nie zawsze). Trzeba zaznaczyć,że nie jest to jakiś przymus,mógłby sobie gotować sam ale mu smakuje to co ja gotuje. On za to robi nam owsianki na sniadanie;)
Źródło: https://www.youtube.com/channel/UC7Cvj6tvte_t4fnvb_oqR7A