Book Reviews by Anita - WSPANIAŁY POCZĄTEK ROKU! | NIEDOSKONALI + KONKURS



Najlepsze komentarze:

Book Re... Przepraszam za wszystkie przejęzyczenia :D EMOCJE, EMOCJE, EMOCJE! ❤️
zaczyta... Anita były już wyniki? ☺
Agniesz... Wiedziałam, ze ten czas kiedyś nadejdzie i ktoś w końcu zabroni mi mówić o Persiaku... ech. No cóż w takim razie muszę wybierać między serią, od której zaczęłam moją przygodę z czytaniem - Tunelami, rozpierniczającą system Akademią Wampirów i dość oryginalną, jednak w jakimś stopniu podobną do AW serią Czaroziemie..
Dlaczego mi to robisz?! Nie można od tak wybrać swojej ulubionej serii w ciągu tygodnia :'(
Dlatego pewnie teraz napiszę o jednej serii, a już w przyszłym tygodniu moje zdanie będzie inne ;P
Tak więc seria, która skradła moje serce to cykl Czaroziemie Susan Dennard (pierwsza, o której pomyślałam, więc to chyba coś znaczy) Chociaż na początku miałam wrażenie, że pominęłam coś w stylu "wprowadzenie do serii" albo "przewodnik po świecie Czaroziemia" (a może Czaroziem(?) ;p), to szybko dałam wciągnąć się w ten świat i nie miałam już żadnych problemów. Po przeczytaniu Prawdodziejki miałam cierpliwie poczekać, ochłonąć i zabrać się za Wiatrodzieja kilka dni później, a o kupieniu kolejnej książki miałam zapomnieć (mój portfel sumiennie mi o tym przypominał), no ale oczywiście jeszcze nie dokończyłam mojego postanowienia, a już miała przed sobą Wiatrodzieja w postaci ebooka... I tak właśnie w przeciągu kilku godzin miałam za sobą dwie książki, paczkę zużytych chusteczek i złamane serce, z powodu odległej daty premiery trzeciej części (a ma mieć tytuł Krwiodziej. No kurde: KRWIODZIEJ. Co oznacza jeszcze więcej Aeduana, niż w poprzedniej części :D). Pokochałam bohaterów z całego serca! Głównie dlatego, ze łatwo mogłam utożsamić się z Safi, a moją siostrę porównać do Iseult: ja w gorącej wodzie kompana, a moja siostra dużo spokojniejsza ode mnie i zawsze potrafiąca znaleźć logiczne rozwiązanie z danej sytuacji :P
Z tego co pamiętam to w Twojej recenzji powiedziałaś, że więź między Is a Safi przypominała Ci więź Rose i Lissą. Ja też miałam takie wrażenie, jednak myślę, że dzięki temu jeszcze bardziej pokochałam tę serię, ponieważ przypominała mi pod tym względem AW (którą potem oczywiście przeczytałam - po raz setny chyba). Poza tym więź między Merikiem i Kullenem rónież mnie ujęła. Ogólnie książki te pięknie przedstawiają relacje rodzinne i przyjacielskie, a to jedne z warunków jakie musi spełnić książka, żeby znalazła się w kręgu moich ulubionych.
Z perspektywy czasu, kiedy patrze na moje ulubione serie i książki, które zasłużyły na to miano jeszcze na początku mojej historii z czytaniem, czyli we wczesnym dzieciństwie i czytam je jeszcze raz, mam wrażenie, że trochę wyolbrzymiłam ich potencjał, jednak nadal pozostają w moim serduszku jako "pierwsze i wyjątkowe, bo dzięki nim zaczęłam nałogowo czytać". Mam wrażenie, że niektóre momenty z Prawdodziejki i Wiatrodzieja, również nie są bardzo wybitne, ale jest to seria młodzieżowa i nie można wymagać od niej tego samego co od dojrzalszych pozycji, a Pani Dennard postawiła poprzeczkę bardzo wysoko.

No dobra, widzę już pasek przewijania, więc to znak dla mnie, że trzeba kończyć, bo Cię zamęczę ;p
Nie wiem czy coś z tego zrozumiesz, więc powodzenia i standardowo przepraszam za (kolejną) dłuuuugą wypowiedź... Co z nami książkoholikami, że normalnie usłyszeć od nas pełnej wypowiedzi (nie mającej nic wspólnego z książkami) graniczy z cudem, ale właśnie o książkach (i tematach z nimi związanymi) możemy gadać do godzinami i do znudzenia (oczywiście nie naszego, tylko naszych towarzyszy)? ;P

Pozdrawiam,
Agnieszka :)
Nikej L... Moje serduszko skradła jedna z pierwszych serii, jakie przeczytałam. "Mroczne umysły" to seria którą pokochałam od pierwszych stron, chociaż broniłam się przed nią rękami i nogami. Wkraczalam wtedy w świat booktube i kiedy nagle, zalała mnie fala filmów o pierwszym tomie tej trylogii, to moja mała, dopiero raczkująca w tym środowisku osóbka przeraziła się i powiedziała, że nigdy nie tknie tych książek. Jednakże pewnego dnia, którego miało się spełnić moje marzenie (leciałam do Paryża ?), na lotnisku, ponownie zetknęłam się z pierwszym tomem "Mrocznych Umysłów". Wzięłam go do ręki, pierwszy raz w relanym świecie spojrzałam na okładkę i poczułam jakiś rodzaj "więzi" (mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi ?). Oczywiście kupiłam ją ? Wieczorem, po długiej podróży zasiadłam do niej, w pięknej, paryskiej kamienicy i od pierwszych stron zakochałam się w tej książce. Oczywiście pierwszy tom, pochłonęłam momentalnie i zakończyłam go płacząc i nienawidząc Alexandry, za to co tam narobiła. Nie mogłam się doczekać każdego kolejnego tomu i żałuję, że historia moich "mrocznych" przyjaciół zakończyła się w zaledwie 3 tomach i 3 krótkich nowelkach. Cała ta historia wydarzyła się dobre, parę lat temu, a książkowy kac, którego dostałam po tej serii, trzyma mnie do teraz.
Zaczyta... Mogłabym tu napisać tradycyjnie o świetnie skonstruowanych seriach przez Cassandre Clare, czyli Nocnych Łowcach lub tak bardzo już znaną Sarah J. Maas i jej Dwory lub też Trylogii Czasu Kerstin Gier, która wciąż siedzi w mojej głowie. Ale jednak dzisiaj postawie na serię, która jest niezwykle wciągająca i niesamowita, a tak mało popularna. "Córka zjadaczki grzechów" to zaledwie początek pełnej niespodziewanych zwrotów akcji historii, która z każdą strona mnie zaskakiwała. Wszystkie intrygi i podstęp, których się nie spodziewałam, bohaterowie pełni zagadek, magia, która z czasem odkrywamy, polecam i marzę, żeby więcej osób poznało te serię. :)
Karolin... Kiedy sięgam pamięcią w przeszłość uświadamiam sobie, że jako nastolatka przeżyłam najwięcej książkowych przygód. Jedna z nich skradła mi duszę…
Pewnego zimowego wieczoru wprost z wygodnej kanapy przeniosłam się do mrocznego miasteczka Engelfors by śledzić losy grupki nastolatków. Podążając ich śladem pomału, ale z zapartym tchem odkrywałam czym jest tajemniczy tytułowy krąg. Czułam, że jako jedna z nielicznych odkryłam sekret bohaterów, ale czułam też strach związany z posiadanie mrocznej wiedzy. Gdy przekręcałam kolejne kartki tej trzytomowej historii obawiałam się demonów, które czaiły się pomiędzy wyrazami. Strach bohaterów był moim strachem. Wczułam się w ich losy do tego stopnia, że chodź nie mogłam ostrzec ich przed niebezpieczeństwem miałam ochotę wskoczyć do książki by wskazać im właściwą drogę. Z każdym kolejnym tomem atmosfera się zagęszczała a ja nie byłam w stanie odgadnąć jak dalej potoczy się historia i ile czarownic dotrwa do jej końca żywych. To wszystko sprawiło, że „Krąg” i jego kontynuację skradły mi duszę. Jestem pewna, że ta seria skradła ją również wielu innym...Radzę więc nie lękać się sił ciemności i wstąpić do Kręgu by je unicestwić.
Oxfordk... Anita wiecznie uśmiechnięta :) Nie czytałam jeszcze tej trylogii :( chyba będę musiała sięgnąć jeśli tak bardzo polecasz <3 mówisz nie można "używać" Pottera? Myślisz, że jesteś taka cwana? :P no to KABOOM!!! :D Seria Gobelina autorstwa Henrego H. Neffa! Trzy tomy wydane w Polsce i dwa "olane" nad czym ubolewam tak ogromnie, że pisałam do samego autora gdzie można zdobyć jego książki w oryginale, ponieważ ostatniej części nawet na zagranicznych stronach znaleźć nie mogłam. Są czary, jest szkoła, taki niby Harry Potter, ale jest o wiele więcej smaczków, np. każdy ma własne zwierzątko, którym musi się opiekować i te zwierzaki mają jakieś swoje zdolności. Np. pupil głównego bohatera je tylko rzeczy z metalu :) a inny zwierzak dzięki swoim... łzom? (lub krwi) nie pamiętam teraz. Jest w stanie odczytać wszystkie języki świata. Ponadto jest chłopak coś ala Hermiona, ale nie okazuje tego. Wszystko planuje w ciszy, wszystkich zadziwia swoją inteligencją i zbyt szybko się męczy, ponieważ jest chory. Ma problemy z sercem. Główny bohater odznacza się niebywałą siłą, ale nie zawsze wygrywa i w ogóle aaaaaaaaa :) kocham tę serię :)
Julia B... Będzie książka Nerve?
Przezro... Serią, która mnie po prostu wbiła w fotel i zrzuciła ze stóp skarpetki jest "Czas żniw" Samanthy Shannon. Świat jest niesamowicie wykreowany. W książki szybko się wciągnęłam i, cóż... 2 dni z życiorysu zniknęły na 1 część, kolejne 2 na następną. Ale nie żałuję, bo to jest po prostu geniusz. Bohaterowie, rozwój akcji, okładki, wszystko jest niezwykłe i jak najbardziej na swoim miejscu. I postać, którą darzę zarówno nienawiścią, jak i miłością, czyli Jaxon. On jest tak intrygujący, a póki co nie znam całej jego historii. Po prostu nie wiem, jak będę żyć od premiery do premiery i ile będę stać później w kolejce do empika, ale muszę to czytać dalej. Kocham dożywotnio.
Madzik ... Seria, która skradła moje serce to oczywiście "Akademia wampirów"?? Może to kwestia sentymentu (to chyba po Akademii wpadłam w czytelniczy szał), ale.. nieee! Jestem pewna, że gdybym teraz do niej wróciła, znowu zachwycałabym się tak samo? Błagam, jak można nie kwiczeć z zachwytu nad Dimką czy Adrianem, och, Adi to w ogóle jest mój mąż i teraz się zastanawiam, czy nie powinnam wspomnieć "Kronik Krwi ", bo tam historia skupia się głównie na nim i chyba to jednak one zajmują w moim serduszku odrobinkę więcej miejsca, ale tylko troszeczkę więcej, więc może ogólnie powiem, że twórczość Richelle Mead to coś, co zawsze podbije moje serce❤?❤
Gabrysi... Moja ukochana seria książkowa jest bardzo trudno dostępna w Polsce. Za pierwszymi tomami latałam po antykwariatach, ale zawzięłam się aby ja przeczytac, ze względu na moją obsesję na punkcie skrzydlatych jaszczurów. Panie i panowie, przedstawiam wam prawie dwudziestotomową historię napisaną przez Anne McCaffrey, nazywaną królową smoków, pierwszą kobietę która otrzymała literacką nagrodę Hugo za książkę science fiction. Oto,, Jeźdźcy smoków z Pern ". Seria opisuje losy planety Pern, skolonizowanej przez ludzi, zamieszkanej przez różnorodne Cechy i... tak, jeźdźców smoków. Niektóre tomy mnie nudziły, niektóre mi się nie podobały, ale urzekla mnie mnogość charakterystycznych postaci, które nie są super herosami. Są ludźmi. Denerwują się, płaczą, popełniają błędy, zachowują się samolubnie i głupio. Żyją. Każdy tom dzieje się w nieco innym okresie czasowym, albo opisuje co się działo w danym czasie z innym bohaterem i dopiero po przeczytaniu całości możemy dostrzec cudownie skonstruowaną, misterną historię splecioną z tysięcy wątków. Najpiękniejsza jednak jest dla mnie więź jeźdzca i jego smoka, niezniszczalna miłość aż po grób i oddanie z jakim smoki służą planecie wraz ze swymi jezdzcami. I niezależnie od rodzaju smoka, jakiego los zwiąże z jeźdzcem to uczucie jest wciąż tak samo mocne. Nie jest to seria młodzieżowa, więc w konkursie nie wygram, ale chciałam po prostu aby więcej osób dowiedziało się o tej sadze. Polecam, zachęcam, warto :)
TaniaKs... Wybrać ulubioną serię? Mission Impossible :D
Niezgub... Anita, chciałam tobie polecić sagę Szeptem, mi osobiście bardzo się podobało. Książka jest o Upadłych aniołach oraz Nefilach. Nalegam żebyś choć spróbowała przeczytać to cacko
Sylwia ... Moje serce zdecydowanie skradła seria Kruczy Dwór Geoffreya Huningtona. Uwielbiam motywy demonów lub innych poczwar z piekła rodem, a w tej trylogii jest tego bardzo dużo. Mamy tu też świetnych bohaterów, którzy nie irytują swoimi wyborami i zachowaniem. Wartka akcja, kuszące tajemnice, niebezpieczne zwroty - to wszytko można tu znaleźć. Podróże w czasie, nie ma problemu! Jeśli lubisz się bać, czuć na swojej skórze ciarki i podskakiwac za każdym usłyszanym szelestem to warto po nią sięgnąć, bo jest wybitna :)
Nicole ... Zdecydowanie młodzieżową serią, która skradła moje serce jest seria "Rywalki "Kiery Cass. Najpierw zwróciłam na nią uwagę ze względu na przepiękne okladki a juz po pierwszych rozdzialach zakochałam się w fabule. Czytałam ją wiele razy i ciągle do niej wracam. Niby taka banalna historia, może niektórzy nawet powiedzą, że bajka dla dzieci. Ja jednak mimo tego, że na początku pierwszej części spodziewałam się oczywistego zakończenia- z niecierpliwością i zaangażowaniem chłonełam kolejne tomy. Zżyłam się z bohaterami i kibicowałam Maxowi od początku. Myślę, że każda dziewczyna kiedyś marzyła o księciu A może nadal marzy ?Ta książka pozwoliła mi przenieść się trochę w inny świat. Chwilami czytając ją denerwowałam się na Americę i musiałam odłożyć książkę aby za chwilę znów ją otworzyć i śledzić dalsze losy bohaterów. Niektorzy mogą wyśmiać mój wybór. Ja jednak jestem nastolatką i lubię takie książki a seria "Rywalki " wkradła się do mojego serca na dobre.
Magnuu... Moją ukochaną serią jest Saga o braciach Benedictach i inne książki, które zostały wydane w Polsce autorki Joss Stirling. Kiedy sięgnęłam po pierwszy tom czyli "Kim jesteś, Sky?", przeczytałam ją w niecały jeden dzień. Nie ma w nich długich i nudnych opisów, cała historia jest napisana w przyjemny oraz lekki sposób z dodatkiem scen humorystycznych, no i nie zapominając o bohaterach, w których się zakochałam. <3 Choć nie za bardzo przepadam za romansami to w tych książkach jest on tak fajnie pokazany że saga ta skradła moje serce i po skończeniu pierwszego tomu od razu zamówiłam kolejne. Miłością do tej sagi zaraziłam koleżanki z klasy, które tak samo jak ja wciągnęły się w tą historię i pożyczały ode mnie kolejne tomy. Chociaż przeczytałam pierwsze tomy już dawno to do tej pory sięgam po nie by odświeżyć sobie tą historię. :)
BlackMi... Moje serce skradły ,, Igrzyska śmierci" . Hmm.. sama nie wiem dlaczego . Może dlatego , że ROZPIERNICZAJA SYSTEM I TO TOTALNIE!!
Patrycj... Moje serce skradła seria Dom nocy ... może i stare ale tak wciągające ?
Agniesz... Moje serce skraść jest trudno... choć często zakochuję się w pierwszych tomach, to zakończenia mnie generalnie rozczarowują - tutaj mogłabym wymienić Bardugo i jej Trylogię Grishy mimo całej mej miłości do Darklinga :D .... Natomiast serią, która skradła moje serce od początku do końca jest właśnie Trylogia Klątwy - jej atmosferyczność, bohaterowie, których się kocha no i oczywiście jej nietuzinkowe zakończenie <3
Maria K... Moje serce skradła seria książek Terre'go Pratchett'a o Tiffany Obolałej, małej dzielnej czarownicy.
Wszystkie książki ze Świata Dysku są super, ale z tą serią się jakoś najbardziej utożsamiam.
Szczerze mówiąc, humor Terry'ego Pratchett'a uważam, że jest dla nieco starszej młodzieży, ale książki są bardzo pouczające i merytorycznie dobre. Ulubione to "Zimistrz" piękna zimowa opowieść oraz "Wolni Ciut Ludzie" za naprawdę świetny humor!
Pozdrawiam!
Film osadzony źródło: https://www.youtube.com/channel/UCTE2zfrfEP0MtV--qZYV4Eg