GŁUPIA SZKOŁA! O systemie edukacji słów kilka

Ginny6789 »
Sprawdź FEJM na youtube dla kanału "Ginny6789"! Kliknij tutaj aby przejść do statystyk »
Wiem, że R.I.P. ostrość

Zainspirowane "Dont stay in school" by Boyinaband i własnymi doświadczeniami.

Niah!

Komentarze:

?ukasz ... Polecam język angielski! Dzięki niemu nie mam problemu z pisaniem pracy inżynierskiej (studiuje geodezje jakby co :P).
Dan Ko... забавно, знаю украинский и русский и понимаю 50% её речи)
RPLI... Bardzo dobry filmik. Zgadzam się w 100 % :).
Haru In... Tytuł trafiony w dziesiątkę!
Jestem ciekaw, jak wyglądało życie uczniów w czasach, gdy np.: moi rodzice do niej uczęszczali.
Pamiętam, że do trzeciej klasy szkoły podstawowej, byłem wręcz wulkanem pozytywnej energii.
Wszystko mnie cieszyło, wszystkiego chciałem próbować i nie zwracałem uwagi na to, czy to jest odpowiednie, jak ludzie będą na to reagować i takie tam.
Nagle, pierwszy dzień klasy czwartej i wszystko się zmienia.
Już nie mam jednej nauczycielki od wszystkich przedmiotów, która była jednocześnie nauczycielką, psychologiem, przyjaciółką.
Nagle dochodzi masa przedmiotów, które mnie zupełnie nie interesują.
Tona historii, przymusowe lektury, których nie było można wybrać spośród kilku, tylko od razu wmuszali jedną i w dodatku o tematyce tak nudnej, pisana ciężkim językiem, gdzie padały słowa od lat nieużywane, a dzieciak się gapił w te przegryzione stęchlizną strony i nie wiedział, czy to aby na pewno w 100% dzieło Polaka.
Najdziwniejsze jest to, że nauczyciele byli zwykle szorstcy, nie dało się o nic zapytać, bo jedyną odpowiedzią było "Bo tak!" albo ewentualnie "Nie mamy czasu na durne pytania, naucz się sam.".
Po co mi w takim razie byli Ci nauczyciele, skoro nie chcieli uczyć, a jedynie klepali formułki z podręczników?
Gdzie tu logika?
To jest w końcu nauczyciel, czy może lektor?
Jak w przedziale klas 1-3 prac fizycznych było pełno, tak 4-6 i wyżej przykładano wagę jedynie do w-f'u.    ._.
Koła zainteresowań?
W podstawówce miałem całe szczęście chór i koło plastyczne, więc dało się wytrzymać resztę tych dzikich przedmiotów, które mi się w życiu codziennym nie przydadzą.
W gimnazjum było o tyle gorzej, że mutacja i uszkodzona kość w nadgarstku mnie usunęły ze ścieżki ku zainteresowaniom.
Sporty nie są dla mnie, na przyjemności nie ma pieniążków, więc w gimnazjum została już tylko gorycz.
Nagle doszły kompleksy wywołane takimi czynnikami jak: niski wzrost, zawyżona względem reszty waga, trądzik i brak markowych ubranek.
Od razu zaczął się podział na kasiastych i podeszwy.
Jeżeli mam być szczery, to wcale mnie nie dziwi to, że spora część dzisiejszych "gimbusów" jest chamska, zgorzkniała i bezczelna.
Zabierz dziecku zabawki, a zbeszta Cię bezlitośnie.
Nie rozumiem fenomenu wpajania wiedzy wyłącznie teoretycznej.
Masa osób jest tak nieprzystosowana do życia, że nie potrafią sobie sami niczego ugotować, uprać, uprasować... Cokolwiek...
Przecież ten kraj hoduje na własnej piersi same niedorajdy i leni.
To jest chore.
Po gimnazjum poszedłem do szkoły gastronomicznej.
Nie było profilu kucharskiego w technikum i musiałem iść do części zawodowej.
Okazało się, że ta szkoła jest zbitkiem osób, które mają "wyrąbane" na wszystko.
Poziom zachowania samych uczniów płci męskiej był tragiczny.
Do tego doszedł brak moich ulubionych przedmiotów.
(angielski, polski, biologia)
Okey...
Akurat język polski był...
Raz w tygodniu, w piątek na 15:25-16:10 i tego samego dnia miałem język niemiecki na godzinę 07:10...
No ludzie.
Języki raz w tygodniu, a przecież kucharz/kelner powinien znać biegle przynajmniej angielski, którego nie było.   -_-
Przetrzymałem do marca pierwszego roku i przerwałem.
Z jednej strony żałuję, bo nie mogę iść już do szkoły publicznej.
Ale jak patrzę na ludzi pokroju moich rodziców, którzy idą i wracają po pracy z łaciną na ustach i środkami jedynie na rachunki, to mi się płakać chce.
Ciągle powtarzają (Ojciec przeważnie...), że powinienem iść do OBOJĘTNIE JAKIEJ SZKOŁY albo OBOJĘTNIE JAKIEJ PRACY.
Szlag mnie trafia, jak słyszę coś takiego i wiem, że będzie mi cholernie ciężko w życiu, ale nie mam zamiaru robić czegoś, czego nie lubię, tylko dla pieniędzy.
Już sensowniejszym roziązaniem by było załamanie się i zamknięcie oczu, niż udawanie kogoś innego.
A teraz nawet nie wiem kim jestem, kim chcę być i co poza anime, mangą i śpiewem mnie interesuje.
Marzyły mi się studia psychologiczne i szkoła muzyczna, by się nauczyć gry na skrzypcach.
Taka figa.
Nie ma pieniążków, nie ma możliwości godnego życia.
Załamuję ręce nad funkcjonowaniem tego kraju.
Nie twierdzę, że wykształcenie wyższe powinno być podane na srebrnej tacy pod nos, ale są osoby uparte, które nie chcą się uczyć zbędnych Im przedmiotów po to, by dostać liche stypendium, które nawet by tych studiów w pełni nie opłaciło.
A jak pełnoletnie osoby z domów dziecka mają osiągnąć cokolwiek bez finansowego wsparcia ze strony kraju?
Się rozpisałem. Uff.
Polska ma zbyt wiele minusów i ciekaw jestem, czy kiedykolwiek z tej depresji wybrnie, bo nadal jesteśmy daleko za resztą świata.
Chociażby patrząc na mentalność Polaków.
Tragizm...
Przepraszam za ten tematyczny krzaczor, który mi z tego komentarza wyszedł, bo strzępki tematów się walają na wszystkie strony, ale ciężko sobie nie pluć w brodę, jak ma się przed oczami tyle niedociągnięć.
Prędzej z UK się zrobi druga PL, bo jesteśmy tam drugą, największą mniejszością narodową, niż Polska wybrnie z tego bagna.   .-.
Marek... Ucz mnie angielskiego! PROSZĘ!
Gorn221... Akurat historię ludzie powinni znać. To jeden z najważniejszych przedmiotów i powinno być go więcej. Potem mamy socjalistów, co się na historii PRLu nie nauczyli i chcą komuny, mamy polskie obozy koncentracyjne, mamy odszkodowania dla Żydów od Polaków i mamy Hitlera jak największego zbrodniarza zapominając o kilku większych mordercach jak Lenin, Stalin czy Mao. No ale oni byli z lewicy, a lewica to rozwój i tęczową postępowość.
mrcd59... Radzę zapoznać się z terminem prywatyzacji szkolnictwa. Sama koncepcja zmienienia systemu z tego socjalistycznego na ten socjalistyczny jest błędna.
Skrolu... Miło znowu cie zobaczyć :)
wobi123... Mnie najbardziej drażni sztuczne słowo na początku lekcji (zwłaszcza historii) "cele lekcji". Dla mnie to słowo jest sztuczne , lepiej brzmi powiemy sobie dzisiaj o... itd.
Sasuke ... Ah i to uczucie kiedy nie umiesz przy tablicy a pani wstawia ci uwage ze sie smiejesz (popmimo ze twoje usta nawet nie drgnely), popisujesz (bo upadla ci gabka ze stresu), udajesz glupka ( poniewaz zmazales zla cyfre). Powiem jedno POLSKA
Nowa er... I takie właśnie realistyczne spojrzenie na temat powinna mieć przyszła Minister Edukacji:)
bayabon... Edukacja jest dziś tak powszechna, że ludzie nie wiedzą po co ona jest. Szkoła powinna być bardziej praktyczna, np uczyć wypełniania PITów? A co jeśli sposób ich wypełniania się zmieni? Trzeba będzie kończyć szkołę jeszcze raz? Szkoła nie jest po to aby uczyć życia tylko dawać wiedzę o tym co nas otacza, życia uczymy się żyjąc. System edukacji nie jest idealny ale zastanów się czy chcąc go naprawić nie zmieniasz go w coś co edukcją nie jest.
Seba sz... Na profesora mi nie wyglądasz, a więc uczysz na poziomie podstawowym.
Jani987... Gdyby poza godzinami lekcyjnymi nie było tych godzin spędzonych przy zadaniach domowych i uczeniu się w domu, to myślę, że więcej młodych ludzi miało by czas na zajęcie się jakimiś swoimi zainteresowaniami.
Ja na przykład w typowym dniu szkolnym mam aż 1-2 godziny wolnego czasu...
Eggward... To znaczy wiesz, nie zawsze jest AŻ tak źle -sama chodzę do gimnazjum o kierunku plastycznym, gdzie jest niesamowita atmosfera, nie kładzie się nacisku na nauke (taką sztuczną i na siłę)itp. Wczesniej chodziłam do szkoły, gdzie kazano nam ubierać się tak samo, zachowywać tak samo i robiono nam z mózgu jakiś kisiel. Chcesz być oryginalny/na? Chyba sobie żartujesz... robiono z nas roboty, w szkole uczono niezdrowej rywalizacji wszystko było wyścigiem szczurów, coś za coś. Bezinteresowność nie wchodzi w grę. Tona pracy domowej i depresja kiedy dostałeś/aś 3 z testu. Okropne -,-

Takie tam niewiele znaczące spojrzenie małego człeka na polskie szkolnictwo, ale może się zainteresujesz ^^
Eggward... Fajny film ;)
Felicja... Gienia, potrzebuję twojej pomocy. Wiem, że jesteś po filologii angielskiej. Osobiście jest to kierunek, o którym zawsze marzyłam od dziecka. Uwielbiam uczyć się języków obcych. Jestem tegoroczną maturzystką i nie wiem co mam ze sobą zrobić.. Słysząc o twojej pracy znów zainteresowałam się kierunkiem, bo przez długi czas starałam wybić z głowy ten pomysł. Równie dobrze mogłabym pójść w kierunku biologicznym, problem w tym, że źle czułabym się w tych zawodach. Myślę, że znasz perspektywy pracy po filologii, czy mogłabyś mi coś doradzić? Czy warto? Pomóż! Pozdrawiam. :)
Jakub P... Może jestem starym dziadem ale dzieci powinny znać ' Krzyżaków '.
Razumic... Jestem tu nowy, ale już mogę powiedzieć, że Big V miał rację polecając kanał, do zobaczenia na "wieczornej kawie"
P.S. 2:50 yessss...
Wojtek... Boże Ginny Dlaczego ty nie jesteś moją nauczycielką !!!????
Źródło: https://www.youtube.com/channel/UCPd93wEJp0_Ge2W0u8hqzvw